Ćwiczenia online

matura 2014

UWAGA! W zadaniu maturalnym: “rozumienie czytanego tekstu” – zwykle tylko jedna odpowiedź jest testem wyboru ABCD, na pozostałe pytania należy udzielić samodzielnych odpowiedzi.

O MIŁOŚCI

1. O miłości już wszystko powiedzieli poeci. Pięknie też mówił o niej Platon. Chcę zwrócić uwagę na to, że ten dialog Platona, w którym mówi się o miłości, nosi tytuł Uczta1. Tak więc cielesne pożądanie i zaspokajanie głodu, dwie tak zwykłe, tak naturalne funkcje, bez których życie trwać nie może, uzyskały w tym utworze wyższy sens. Człowiek ma taką dziwną zdolność, a może także potrzebę, nadawania swoim funkcjom biologicznym, a nawet czysto fizjologicznym, sensu, który przekracza ich naturalne zakorzenienie, przenosząc je w sferę symboli i wartości, powodując ich radykalną przemianę. Jedzenie stało się ceremonią, mniej lub bardziej uroczystą, o doniosłym społecznym znaczeniu. Już zwykły obiad rodzinny, gdy wszyscy zasiadają przy stole, dzieląc się wrażeniami dnia, ma doniosły charakter spotkania potęgującego więź. Podobnie posiłki dzielone z przyjaciółmi lub także z obcymi ludźmi, czy oficjalne obiady mające niemal zawsze wymowę polityczną, służą nie tylko zaspokojeniu apetytu. Mają one na celu wzmocnienie ludzkich kontaktów, często uczczenie czegoś lub kogoś. Przecież dobrze znamy uczty weselne, stypy, obiady świąteczne i wiemy, że ten ich podniosły sens wymaga zazwyczaj takich lub innych rytuałów. W ten sposób wzmacnia się uspołecznienie i rodzi się kultura bycia. Platońska uczta wznosi nas jeszcze wyżej, bo tam spożywa się pokarm duchowy.

2. Analogiczne przetworzenie dotyczy snu i w ogóle odpoczynku, a więc również funkcji biologicznie koniecznych. Sen otrzymał całą kulturową otoczkę, która go podniosła na wyżyny czynności ważnej i wymagającej szczególnego starania – nie byle ławy lub wiązki siana, lecz sypialni i porządnego łóżka. Nawet w wiejskiej chacie jest ono sprzętem o niemałym znaczeniu, zwykle przykrytym wzorzystymi poduszkami i pierzynami.

3. Podobnie uczynił człowiek z miłością, uświęcił ją. Nie można bowiem zaprzeczyć, że to ona przede wszystkim rodzi i umacnia społeczne więzi. Właśnie przez macierzyństwo i ojcostwo miłość buduje podstawowe społeczne tkanki, bez których nasz gatunek by nie przeżył. Biolog więc dodaje, że jest to dostatecznie ważny powód, by cenić miłość. Ma rację. Ale to nie wszystko. Chciałoby się powiedzieć biologom, że może ona również zmienić samego człowieka, że czyni go innym, że potrafi w nim obudzić jakąś zdumiewającą siłę. Wiemy dobrze, że z miłości można nawet zabić, można też ofiarować własne życie i w takich wypadkach trudno się doszukać biologicznych przyczyn. Przeciwnie. Miłość działa nieraz tak, jakby w ogóle względy gatunkowe lekceważyła, nie brała ich pod uwagę. Bywa ponad nimi. Niejedno ma imię. Czasem jest rozsądna, czasem szalona, czasem niszczy, czasem buduje, bywa ślepa, ale i zdumiewająco przewidująca, jakby otrzymywała nagle przenikliwe widzenie przyszłości. Jest jakimś spotęgowaniem nas samych, którego zwykle się nie docenia. Mało jej jednak w świecie, bowiem jej wzloty bywają kruche, krótkotrwałe, gwałtowne. Czułość – bywa jak pełny wojen krzyk,

I jak szemrzących źródeł prąd,
I jako wtór pogrzebny2…
− pisał Norwid.

4. „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”3 – wszyscy znamy te słowa poety, ale ich nie słuchamy. Nie kochamy ludzi. Gdy patrzę dookoła, to raczej widzę twarze pełne złości i nienawiści, w najlepszym razie twarze obojętne. Patrzymy na siebie wzajemnie z nieufnością, niechęcią i nie lubimy nie tylko obcych, często również ludzi, z którymi pracujemy, którzy powinni być jakoś bliscy – lecz my gotowi jesteśmy wietrzyć tylko zdrady. Opancerzamy się w swoim wąskim kręgu, traktując innych niemal jak wrogów. Mówimy pięknie i wzniośle o miłości, a nie stać nas na zwykłą życzliwość. Nie umiemy się przyjaźnić, nie umiemy się porozumiewać, ale jątrzyć – o, do tego jesteśmy wręcz uzdolnieni.

5. Nienawiść jest łatwa, miłość, przyjaźń wymagają niemałego wysiłku. Nie chodzi w nich bowiem tylko o zauroczenie, które przychodzi i odchodzi, czasem mija bezpowrotnie, niekiedy nawet potrafi się zmienić w nienawiść. Jakże niewiele jest takiej miłości, która zdolna jest przeobrazić się w przywiązanie trwałe, wierne, silne. W miłości chodzi bowiem o coś znacznie więcej, chodzi, jak się kiedyś wyraził filozof Henryk Elzenberg4, o radość z czyjegoś istnienia. Kochając, cieszę się, że jesteś. Tylko tyle i aż tyle, bo ta radość jest bezinteresowna. Ten, kto kocha, i ten, kto darzy przyjaźnią, nie oczekuje zapłaty. Prawdziwie głęboka miłość nie żąda nawet wzajemności, ona jest raczej ofiarą, dawaniem – a nie przyjmowaniem, czerpaniem, braniem, zachłannością zatruwającą jadem czystość uczuć. Może dlatego jest taka trudna, może dlatego jest jej tak mało.

Na podstawie: Barbara Skarga, O miłości, [w:] Człowiek to nie jest piękne zwierzę. Wykłady i artykuły, Kraków 2007.

1 Uczta – utwór Platona w formie dialogu na tematy filozoficzno-moralne; zapis dyskusji prowadzonej w gronie przyjaciół podczas uczty w domu poety Agatona. Żartobliwy dialog staje się pretekstem do przedstawienia drogi miłości wiodącej ku prawdzie i pięknu (od uwielbienia piękna ciała, przez uwielbienie piękna duszy, nauki, aż do uwielbienia piękna samego w sobie – wiecznego i niezmiennego).
2 Wtór pogrzebny – lament, płacz towarzyszący pogrzebowi.
3 Początek wiersza księdza Jana Twardowskiego.
4 Henryk Elzenberg (1887–1967) – polski filozof, historyk filozofii, etyk, autor dzieła Wartość i człowiek.

Zadanie 10. (2 pkt) Wyjaśnij celowość zastosowania w akapicie 4. czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej i liczby mnogiej.

A. 1 os. liczby pojedynczej – nadanie wypowiedzi subiektywnego charakteru, 1 os. liczby mnogiej – utożsamienie się z odbiorcą.
B. 1 os. liczby pojedynczej – psychologizacja postaci, 1 os. liczby mnogiej – nadanie wypowiedzi cech manifestu pokolenia.
C. 1 os. liczby pojedynczej – uwznioślenie wypowiedzi, 1 os. liczby mnogiej – obiektywizacja przemyśleń.

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 11. (1 pkt) Określ funkcję, którą pełni w całym tekście zdanie rozpoczynające ostatni akapit.

A. Jest tezą całej wypowiedzi.
B. Jest wnioskiem i podsumowaniem.
C. Jest prowokacją intelektualną.

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 12. (1 pkt) Dlaczego prawdziwa miłość jest taka trudna i jest jej tak mało? Odpowiedz zgodnie z poglądami autorki wyrażonymi w podsumowaniu tekstu.

A. Prawdziwa miłość jest tak trudna i jest jej tak mało, dlatego że ludzie nie potrafią kochać.
B. Prawdziwa miłość jest tak trudna i jest jej tak mało, dlatego że ludzie są zajęci karierą.
C. Prawdziwa miłość jest tak trudna i jest jej tak mało, dlatego że wymaga wyrzeczenia się egoizmu.

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 13. (2 pkt) Do podanych punktów planu tekstu dopisz odpowiadające im numery akapitów.

13.1. Wyższy sens funkcji fizjologicznych.

A. 1 i 2     B. 3 i 4

This movie requires Flash Player 9

13.2. Biologiczny i duchowy wymiar miłości.

A. 3 i 4     B. 3

This movie requires Flash Player 9

13.3. Przewaga nienawiści i potrzeba miłości.

A. 2 i 3     B. 4 i 5

This movie requires Flash Player 9

UWAGA! W zadaniu maturalnym: “rozumienie czytanego tekstu” – zwykle tylko jedna odpowiedź jest testem wyboru ABCD, na pozostałe pytania należy udzielić samodzielnych odpowiedzi.

O MIŁOŚCI

1. O miłości już wszystko powiedzieli poeci. Pięknie też mówił o niej Platon. Chcę zwrócić uwagę na to, że ten dialog Platona, w którym mówi się o miłości, nosi tytuł Uczta1. Tak więc cielesne pożądanie i zaspokajanie głodu, dwie tak zwykłe, tak naturalne funkcje, bez których życie trwać nie może, uzyskały w tym utworze wyższy sens. Człowiek ma taką dziwną zdolność, a może także potrzebę, nadawania swoim funkcjom biologicznym, a nawet czysto fizjologicznym, sensu, który przekracza ich naturalne zakorzenienie, przenosząc je w sferę symboli i wartości, powodując ich radykalną przemianę. Jedzenie stało się ceremonią, mniej lub bardziej uroczystą, o doniosłym społecznym znaczeniu. Już zwykły obiad rodzinny, gdy wszyscy zasiadają przy stole, dzieląc się wrażeniami dnia, ma doniosły charakter spotkania potęgującego więź. Podobnie posiłki dzielone z przyjaciółmi lub także z obcymi ludźmi, czy oficjalne obiady mające niemal zawsze wymowę polityczną, służą nie tylko zaspokojeniu apetytu. Mają one na celu wzmocnienie ludzkich kontaktów, często uczczenie czegoś lub kogoś. Przecież dobrze znamy uczty weselne, stypy, obiady świąteczne i wiemy, że ten ich podniosły sens wymaga zazwyczaj takich lub innych rytuałów. W ten sposób wzmacnia się uspołecznienie i rodzi się kultura bycia. Platońska uczta wznosi nas jeszcze wyżej, bo tam spożywa się pokarm duchowy.

2. Analogiczne przetworzenie dotyczy snu i w ogóle odpoczynku, a więc również funkcji biologicznie koniecznych. Sen otrzymał całą kulturową otoczkę, która go podniosła na wyżyny czynności ważnej i wymagającej szczególnego starania – nie byle ławy lub wiązki siana, lecz sypialni i porządnego łóżka. Nawet w wiejskiej chacie jest ono sprzętem o niemałym znaczeniu, zwykle przykrytym wzorzystymi poduszkami i pierzynami.

3. Podobnie uczynił człowiek z miłością, uświęcił ją. Nie można bowiem zaprzeczyć, że to ona przede wszystkim rodzi i umacnia społeczne więzi. Właśnie przez macierzyństwo i ojcostwo miłość buduje podstawowe społeczne tkanki, bez których nasz gatunek by nie przeżył. Biolog więc dodaje, że jest to dostatecznie ważny powód, by cenić miłość. Ma rację. Ale to nie wszystko. Chciałoby się powiedzieć biologom, że może ona również zmienić samego człowieka, że czyni go innym, że potrafi w nim obudzić jakąś zdumiewającą siłę. Wiemy dobrze, że z miłości można nawet zabić, można też ofiarować własne życie i w takich wypadkach trudno się doszukać biologicznych przyczyn. Przeciwnie. Miłość działa nieraz tak, jakby w ogóle względy gatunkowe lekceważyła, nie brała ich pod uwagę. Bywa ponad nimi. Niejedno ma imię. Czasem jest rozsądna, czasem szalona, czasem niszczy, czasem buduje, bywa ślepa, ale i zdumiewająco przewidująca, jakby otrzymywała nagle przenikliwe widzenie przyszłości. Jest jakimś spotęgowaniem nas samych, którego zwykle się nie docenia. Mało jej jednak w świecie, bowiem jej wzloty bywają kruche, krótkotrwałe, gwałtowne. Czułość – bywa jak pełny wojen krzyk,

I jak szemrzących źródeł prąd,
I jako wtór pogrzebny2…
− pisał Norwid.

4. „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”3 – wszyscy znamy te słowa poety, ale ich nie słuchamy. Nie kochamy ludzi. Gdy patrzę dookoła, to raczej widzę twarze pełne złości i nienawiści, w najlepszym razie twarze obojętne. Patrzymy na siebie wzajemnie z nieufnością, niechęcią i nie lubimy nie tylko obcych, często również ludzi, z którymi pracujemy, którzy powinni być jakoś bliscy – lecz my gotowi jesteśmy wietrzyć tylko zdrady. Opancerzamy się w swoim wąskim kręgu, traktując innych niemal jak wrogów. Mówimy pięknie i wzniośle o miłości, a nie stać nas na zwykłą życzliwość. Nie umiemy się przyjaźnić, nie umiemy się porozumiewać, ale jątrzyć – o, do tego jesteśmy wręcz uzdolnieni.

5. Nienawiść jest łatwa, miłość, przyjaźń wymagają niemałego wysiłku. Nie chodzi w nich bowiem tylko o zauroczenie, które przychodzi i odchodzi, czasem mija bezpowrotnie, niekiedy nawet potrafi się zmienić w nienawiść. Jakże niewiele jest takiej miłości, która zdolna jest przeobrazić się w przywiązanie trwałe, wierne, silne. W miłości chodzi bowiem o coś znacznie więcej, chodzi, jak się kiedyś wyraził filozof Henryk Elzenberg4, o radość z czyjegoś istnienia. Kochając, cieszę się, że jesteś. Tylko tyle i aż tyle, bo ta radość jest bezinteresowna. Ten, kto kocha, i ten, kto darzy przyjaźnią, nie oczekuje zapłaty. Prawdziwie głęboka miłość nie żąda nawet wzajemności, ona jest raczej ofiarą, dawaniem – a nie przyjmowaniem, czerpaniem, braniem, zachłannością zatruwającą jadem czystość uczuć. Może dlatego jest taka trudna, może dlatego jest jej tak mało.

Na podstawie: Barbara Skarga, O miłości, [w:] Człowiek to nie jest piękne zwierzę. Wykłady i artykuły, Kraków 2007.

1 Uczta – utwór Platona w formie dialogu na tematy filozoficzno-moralne; zapis dyskusji prowadzonej w gronie przyjaciół podczas uczty w domu poety Agatona. Żartobliwy dialog staje się pretekstem do przedstawienia drogi miłości wiodącej ku prawdzie i pięknu (od uwielbienia piękna ciała, przez uwielbienie piękna duszy, nauki, aż do uwielbienia piękna samego w sobie – wiecznego i niezmiennego).
2 Wtór pogrzebny – lament, płacz towarzyszący pogrzebowi.
3 Początek wiersza księdza Jana Twardowskiego.
4 Henryk Elzenberg (1887–1967) – polski filozof, historyk filozofii, etyk, autor dzieła Wartość i człowiek.

Zadanie 6. (1 pkt) Jaką funkcję pełnią sformułowania: „właśnie”, „chciałoby się powiedzieć”, „wiemy dobrze” w zdaniach z akapitu 3.?

A. określają sens wypowiedzi
B. przekonują do zdania autora
C. podkreślają prawdziwość tych twierdzeń

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 7. (2 pkt) Autorka ukazuje miłość z punktu widzenia reprezentantów różnych dziedzin myśli ludzkiej. Przedstaw, na czym polega istota miłości zdaniem:

7.1. naukowca – biologa (akapit 3.)

A. podtrzymanie gatunku      B. wzbogacanie wyobraźni     C. ujawnianie sensu życia

This movie requires Flash Player 9

7.2. księdza – poety (akapit 4.)

A. łączenie ludzi      B. potrzeba miłości       C. potrzeba współdziałania

This movie requires Flash Player 9

7.3. filozofa – etyka (akapit 5.)

A. łączenie ludzi      B. podtrzymanie gatunku      C. bezinteresowność miłości

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 8. (2 pkt) Do każdego z podanych zdań dobierz funkcję językową, która w nim dominuje.

A. fatyczna      B. informacyjna      C. impresywna      D. ekspresywna

1. Dialog Platona, w którym mówi się o miłości, nosi tytuł Uczta.

This movie requires Flash Player 9

2. Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.

This movie requires Flash Player 9

3. Kochając, cieszę się, że jesteś.

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 9. (1 pkt) Zdanie: Nie umiemy się przyjaźnić, nie umiemy się porozumiewać, ale jątrzyć – o, do tego jesteśmy wręcz uzdolnieni jest ironiczne, ponieważ autorka

A. typowym wadom ludzi przeciwstawia zalety.
B. podkreśla wartość przyjaźni i porozumienia.
C. akceptuje właściwą ludziom niedoskonałość.
D. o wadach ludzi mówi z pozornym podziwem.

This movie requires Flash Player 9

UWAGA! W zadaniu maturalnym: “rozumienie czytanego tekstu” – zwykle tylko jedna odpowiedź jest testem wyboru ABCD, na pozostałe pytania należy udzielić samodzielnych odpowiedzi.

O MIŁOŚCI

1. O miłości już wszystko powiedzieli poeci. Pięknie też mówił o niej Platon. Chcę zwrócić uwagę na to, że ten dialog Platona, w którym mówi się o miłości, nosi tytuł Uczta1. Tak więc cielesne pożądanie i zaspokajanie głodu, dwie tak zwykłe, tak naturalne funkcje, bez których życie trwać nie może, uzyskały w tym utworze wyższy sens. Człowiek ma taką dziwną zdolność, a może także potrzebę, nadawania swoim funkcjom biologicznym, a nawet czysto fizjologicznym, sensu, który przekracza ich naturalne zakorzenienie, przenosząc je w sferę symboli i wartości, powodując ich radykalną przemianę. Jedzenie stało się ceremonią, mniej lub bardziej uroczystą, o doniosłym społecznym znaczeniu. Już zwykły obiad rodzinny, gdy wszyscy zasiadają przy stole, dzieląc się wrażeniami dnia, ma doniosły charakter spotkania potęgującego więź. Podobnie posiłki dzielone z przyjaciółmi lub także z obcymi ludźmi, czy oficjalne obiady mające niemal zawsze wymowę polityczną, służą nie tylko zaspokojeniu apetytu. Mają one na celu wzmocnienie ludzkich kontaktów, często uczczenie czegoś lub kogoś. Przecież dobrze znamy uczty weselne, stypy, obiady świąteczne i wiemy, że ten ich podniosły sens wymaga zazwyczaj takich lub innych rytuałów. W ten sposób wzmacnia się uspołecznienie i rodzi się kultura bycia. Platońska uczta wznosi nas jeszcze wyżej, bo tam spożywa się pokarm duchowy.

2. Analogiczne przetworzenie dotyczy snu i w ogóle odpoczynku, a więc również funkcji biologicznie koniecznych. Sen otrzymał całą kulturową otoczkę, która go podniosła na wyżyny czynności ważnej i wymagającej szczególnego starania – nie byle ławy lub wiązki siana, lecz sypialni i porządnego łóżka. Nawet w wiejskiej chacie jest ono sprzętem o niemałym znaczeniu, zwykle przykrytym wzorzystymi poduszkami i pierzynami.

3. Podobnie uczynił człowiek z miłością, uświęcił ją. Nie można bowiem zaprzeczyć, że to ona przede wszystkim rodzi i umacnia społeczne więzi. Właśnie przez macierzyństwo i ojcostwo miłość buduje podstawowe społeczne tkanki, bez których nasz gatunek by nie przeżył. Biolog więc dodaje, że jest to dostatecznie ważny powód, by cenić miłość. Ma rację. Ale to nie wszystko. Chciałoby się powiedzieć biologom, że może ona również zmienić samego człowieka, że czyni go innym, że potrafi w nim obudzić jakąś zdumiewającą siłę. Wiemy dobrze, że z miłości można nawet zabić, można też ofiarować własne życie i w takich wypadkach trudno się doszukać biologicznych przyczyn. Przeciwnie. Miłość działa nieraz tak, jakby w ogóle względy gatunkowe lekceważyła, nie brała ich pod uwagę. Bywa ponad nimi. Niejedno ma imię. Czasem jest rozsądna, czasem szalona, czasem niszczy, czasem buduje, bywa ślepa, ale i zdumiewająco przewidująca, jakby otrzymywała nagle przenikliwe widzenie przyszłości. Jest jakimś spotęgowaniem nas samych, którego zwykle się nie docenia. Mało jej jednak w świecie, bowiem jej wzloty bywają kruche, krótkotrwałe, gwałtowne. Czułość – bywa jak pełny wojen krzyk,

I jak szemrzących źródeł prąd,
I jako wtór pogrzebny2…
− pisał Norwid.

4. „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”3 – wszyscy znamy te słowa poety, ale ich nie słuchamy. Nie kochamy ludzi. Gdy patrzę dookoła, to raczej widzę twarze pełne złości i nienawiści, w najlepszym razie twarze obojętne. Patrzymy na siebie wzajemnie z nieufnością, niechęcią i nie lubimy nie tylko obcych, często również ludzi, z którymi pracujemy, którzy powinni być jakoś bliscy – lecz my gotowi jesteśmy wietrzyć tylko zdrady. Opancerzamy się w swoim wąskim kręgu, traktując innych niemal jak wrogów. Mówimy pięknie i wzniośle o miłości, a nie stać nas na zwykłą życzliwość. Nie umiemy się przyjaźnić, nie umiemy się porozumiewać, ale jątrzyć – o, do tego jesteśmy wręcz uzdolnieni.

5. Nienawiść jest łatwa, miłość, przyjaźń wymagają niemałego wysiłku. Nie chodzi w nich bowiem tylko o zauroczenie, które przychodzi i odchodzi, czasem mija bezpowrotnie, niekiedy nawet potrafi się zmienić w nienawiść. Jakże niewiele jest takiej miłości, która zdolna jest przeobrazić się w przywiązanie trwałe, wierne, silne. W miłości chodzi bowiem o coś znacznie więcej, chodzi, jak się kiedyś wyraził filozof Henryk Elzenberg4, o radość z czyjegoś istnienia. Kochając, cieszę się, że jesteś. Tylko tyle i aż tyle, bo ta radość jest bezinteresowna. Ten, kto kocha, i ten, kto darzy przyjaźnią, nie oczekuje zapłaty. Prawdziwie głęboka miłość nie żąda nawet wzajemności, ona jest raczej ofiarą, dawaniem – a nie przyjmowaniem, czerpaniem, braniem, zachłannością zatruwającą jadem czystość uczuć. Może dlatego jest taka trudna, może dlatego jest jej tak mało.

Na podstawie: Barbara Skarga, O miłości, [w:] Człowiek to nie jest piękne zwierzę. Wykłady i artykuły, Kraków 2007.

1 Uczta – utwór Platona w formie dialogu na tematy filozoficzno-moralne; zapis dyskusji prowadzonej w gronie przyjaciół podczas uczty w domu poety Agatona. Żartobliwy dialog staje się pretekstem do przedstawienia drogi miłości wiodącej ku prawdzie i pięknu (od uwielbienia piękna ciała, przez uwielbienie piękna duszy, nauki, aż do uwielbienia piękna samego w sobie – wiecznego i niezmiennego).
2 Wtór pogrzebny – lament, płacz towarzyszący pogrzebowi.
3 Początek wiersza księdza Jana Twardowskiego.
4 Henryk Elzenberg (1887–1967) – polski filozof, historyk filozofii, etyk, autor dzieła Wartość i człowiek.

Zadanie 1. (1 pkt) Na podstawie akapitu 1. (z przypisem) wyjaśnij, co stanowiło pokarm duchowy dla bohaterów utworu Platona Uczta.

A. rozmowa o miłości     B. moralność     C. czytanie pism

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 2. (1 pkt) Jaką funkcję w kompozycji tekstu pełni przywołanie Uczty Platona?

A. Przykład erudycji.     B. To pomysł na wstęp.     C. Odwołanie ważne dla wniosków.

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 3. (2 pkt) Sformułuj zawartą w akapicie 1. tezę związaną z istotą człowieczeństwa. Wymień przykłady z życia codziennego, zawarte w tekście, które ilustrują tę tezę.

A. Człowiek nadaje wyższy (duchowy, symboliczny) sens funkcjom biologicznym/przenosi je w sferę wartości.

przykład 1. – wspólne posiłki zacieśniające więzi międzyludzkie/mające charakter ceremonii
przykład 2. – znaczenie snu/ przygotowanie sypialni, przyozdabianie łóżka

B. Kto nadaje wyższy (duchowy, symboliczny) sens funkcjom biologicznym/przenosi je w sferę wartości?

przykład 1. – wspólne posiłki zacieśniające więzi międzyludzkie/mające charakter ceremonii
przykład 2. – znaczenie snu/ przygotowanie sypialni, przyozdabianie łóżka

C. Funkcje organiczne i biologiczne stanowią wpływają na wartość życia ludzkiego.

przykład 1. – wspólne posiłki zacieśniające więzi międzyludzkie/mające charakter ceremonii
przykład 2. – znaczenie snu/ przygotowanie sypialni, przyozdabianie łóżka

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 4. (2 pkt) Podaj dwa argumenty, którymi autorka uzasadniła pogląd, że miłości nie można ograniczyć do biologii.

A.

– miłość daje człowiekowi szczęście
– miłość daje psychiczną siłę

B.

– miłość potrafi unieszczęścliwić
– jest zdumiewającą siłą duchową

C.

– miłość przemienia duchowo człowieka
– daje psychiczną siłę

This movie requires Flash Player 9

Zadanie 5. (2 pkt) Uzupełnij tabelę.

A. Spośród podanych środków stylistycznych:

personifikacja, apostrofa, antyteza, wyliczenie, inwersja

wybierz trzy, które autorka zastosowała w zdaniu: “Czasem [miłość] jest rozsądna, czasem szalona, czasem niszczy, czasem buduje, bywa ślepa, ale i zdumiewająco przewidująca, jakby otrzymywała nagle przenikliwe widzenie przyszłości”.

B. Określ rolę każdego z nich w budowaniu obrazu miłości.

A. inwersja – szyk przestawny; personifikacja – uosobienie miłości, aby podwyższyć jej rangę; wyliczenia – uzyskanie wrażenia różnorodności.

B. antyteza – styl wzniosły, apostrofa – uwiarygadnia wypowiedź i intencje autora; personifikacja – podwyższa wagę miłości.

C. personifikacja – podniesienie rangi miłości; antyteza – podkreślenie sprzecznych cech miłości; wyliczenie – wyrażenie wielości aspektów miłości.

This movie requires Flash Player 9

Roman Rzadkowski - autor